Ciepłe morza pod żaglami - morskie rejsy żeglarskie: Chorwacja, Grecja, Karaiby, Seszele - Sailing by Wyspiański


Idź do spisu treści

Rejs Karaiby 2011

O NAS > Nasze rejsy > 2011

home   l   załoga   l  trasa   l   jacht   l   filmy

..........................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Na Karaiby wybraliśmy się w I połowie lutego 2011 r. Żeglowaliśmy po Windward Islands, czyli Wyspach Zawietrznych. Dla wyjaśnienia warto dodać, że Karaiby dzielą się na Małe i Wielkie Antyle. W skład Małych Antyli, które mają układ południkowy, wchodzą Wyspy Nawietrzne (na północy) i Wyspy Zawietrzne (na południu), które rozciągają się od Martyniki po Grenadę. Rejs miał być lightowy, prawie jak na Seszelach, ale anomalia pogodowe sprawiły, że nie było lekko. Tradycyjnie w tym czasie powinien wiać spokojny pasat o sile 4-5 st. B, ale nas co rusz dopadały burze ze szkwałami i shower-ami. Ciągłe refowanie i rozrefowywanie żagle, wkładanie i zdejmowanie sztormiaków... Ale również dzięki temu kilka razy dziennie mogliśmy podziwiać przepiękne, pełno kolorowe tęcze. Generalnie wyprawa była bardzo udana zarówno z żeglarskiego, towarzyskiego jak i pozawczego punktu widzenia. Szkoda, że trwała tylko tak krótko.
W sumie rejs trwał 10 dni (zdecydowanie lepiej byłoby poświęcić na ten akwen przynajmniej 12 dni), w ciągu których na wygodnym katamaranie Nautitech 40 żeglowaliśmy blisko 60 godzin i pokonaliśmy 305 Mm. Udało się odwiedzić wszystkie najciekawsze miejsca i wyspy na Winward Islands: Bequia, Mayreau, Union, Palm, Mopion, Petit St. Vincet, Tobago Cays, Mustique, St. Vincent, St. Lucia, Martynique. Udało się nam również rozsamkować w specyficznej atmosferze Karaibów. Trzeba tam będzie kiedyś wrócić na dłużej.

..................................................................................................................................................................

..................................................................................................................................................................

Wyświetl na pełnym ekranieWsteczPlayDo przodu

Na Windward Islands niemal w ogóle nie ma marin, są za to urokliwe zatoki z krystalicznie czystą lazurową wodą, przyjaźni ludzie, którzy wprost z łodzi oferują na sprzedaż różne dobra: wodę, paliwo, ryby, ubrania, pamiątki i inne ciekawe materiały. Z reguły stoi się na kotwicy lub cumuje do boi. Tylko raz zacumowaliśmy wprost przy Lambies Restaurant w Clifton na wyspie Union, gdzie przy steel pan music granej na żywo na beczkach po paliwie ( SŁUCHAJ) bawiliśmy się do późnej nocy. Na boi staliśmy na Tobago Cays, wielkiej rafie koralowej, gdzie znajduje się rezerwat żólwi morskich, a także na wyspie Mustique, gdzie swoje rezydencje mają wielcy tego świata - m.in. Mick Jagger i Tommy Hilfiger.

HARBOUR | REJSY | TRASY | MIEJSCA | JACHTY | O NAS | Mapa witryny


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego